Raniuszek - Aegithalos caudatus
Niedawno pokazywałem żurawia, największego ptaka Polski. Z kolei Raniuszek to jeden z najmniejszych ptaków naszych ziem. Waży zaledwie 7-9 gramów, czyli około siedmiuset razy mniej! Jest to o tyle ciekawe, że przy tak śmiesznej wadze dalej pozostawiona jest pełna złożoność organizmu ptaków.
Raniuszek, o ile go zauważymy, jest bardzo łatwy do rozpoznania. Jest mniejszy od dowolnej sikorki, jednocześnie posiadając absurdalnie długi ogon. Wygląda jak jako trzymane na łyżce, ale bardziej obrazowe jest porównanie go do starej, dziadkowej fajki.
Jak to ptak, zjada owady i nasiona. Oczywiście muszą zmieścić się one do dzioba, co w przypadku raniuszka może być trudne. Z tego powodu lubi „miękką” zdobycz – jaja i gąsienice motyli.
Raniuszki są ze wszech miar zadziwiające, jeżeli chodzi o lęgi i zwyczaje z nimi związane. Lęgnie się dwa razy do roku, w kwietniu/maju oraz w maju/czerwcu. Jak na tak malutkiego ptaka znosi mnóstwo jaj; w pierwszym lęgu osiem do dwunastu, w drugim sześć do siedmiu. Jest to o tyle ciekawe, że każde jajko ma rozmiary 1,4cm x 1,1cm, a sam ptak bez ogona ma długość sześciu centymetrów. Może wydawać się to dziwne, aby w pojedynczym lęgu masa i rozmiar jajek była większa niż sam ptak. Temat jajek jest bardzo ciekawy i (co dziwne) dosyć przyjemy. Napiszę o nim kiedyś, chociaż nie mam pojęcia jak zdobyć materiał foto do niego.
Gniazdo… kolejna niespodzianka. Jako ptak osiadły raniuszek ma interes w tym, aby gniazdo było solidne. Jest to zamknięta, bardzo wytrzymała komora z jednym wyjściem. Lista materiałów budowlanych jest długa; mech, łyko, kora brzozowa (te cieniutkie paski które odchodzą od kory), porosty, włosy, sierść, pajęczyna, pióra. Budowa trwa długo, bo od dziewięciu do osiemnastu dni. Gniazdo jest dziełem pary, ale ze specyficznym podziałem ról; samica zajmuje się właściwą budową, natomiast samiec szuka i przynosi budulec. Należy dodać, że dorosłe raniuszki w gnieździe nie śpią.
Mając dwanaście dziobów do wykarmienia, raniuszki mają skrzydła pełne roboty. Jednak gatunek ten posiada jedną ciekawą cechę. Młode raniuszki są karmione nie tylko przez rodziców. Podczas drugiego lęgu nie jest rzadkością, aby młode z pierwszego lęgu pomagały rodzicom. Jest to oczywiście uzasadnione z poziomu genetyki. Ale to nie jest koniec. Zdarza się, że rodzicom pomagają zupełnie niespokrewnione pary, jeżeli z jakiegoś powodu nie mają piskląt. To się nazywa pomoc sąsiedzka.
Raniuszki są bardzo ruchliwe, co utrudnia fotografowanie oraz daje ciekawe rezultaty.
Pozdrawiam.





































