- nominować 15 blogów
- poinformować wybrańców o wyróżnieniu- zdradzić 7 faktów o sobie
- podziękować za nominację
- zawiesić nagrodę na swoim blogu
Nagroda! Ach och i dziękuję. Kolejna nagroda i kolejne podziękowania dla Tupaji. Mam wybrać 15 blogów, co przypomina mi pewną ciekawą historię. Podczas wojny secesyjnej rozdawano po stronie północy setki medali. Ile medali przyznano po stronie południa? ANI JEDNEGO. Robert E. Lee (ten od cytatu w nagłówku), głównodowodzący armiami południa zabronił nawet honorowych list poległych – każdy który był w armii konfederacji był bohaterem, i nie chciał nikogo wyłączyć z tej chwały. Największym honorem jaki południowy żołnierz mógł otrzymać, to być „wspomnianym w raportach”, co dawało zaszczyt noszenia… wstążeczki. Przenosząc to na nasz grunt, czyż nie ma większej nagrody niż być wspominanym w zwykłym poście?
Lista mianowanych, poinformowanie o nominacji wyślę mailem, komentarza używając o ile nie będzie wyjścia:
Kolory moich pasji
Nasze Pogórze
Na marginesie życia
druga strona ogrodu
Dzierganki AnkiSkakanki
LEPTIR
MEWNE
BREATHTAKING
Ostoja Tupai
Leśne sprawy
Chata nad Wisłokiem
kroniki domowe
O obrotach sfer niebieskich
Kolory moich pasji
Nasze Pogórze
Na marginesie życia
druga strona ogrodu
Dzierganki AnkiSkakanki
LEPTIR
MEWNE
BREATHTAKING
Ostoja Tupai
Leśne sprawy
Chata nad Wisłokiem
kroniki domowe
O obrotach sfer niebieskich
I dwie nominacje dla nowoodkrytych, bowiem zapowiada się ciekawie:
Jackowy "Krzemień"
moja mała zagroda i ja
Nazwy blogów pozostawiłem w niezmienionym zapisie (kwestia wielkości liter).
Siedem faktów o sobie... cieżko pisać o tak nieciekawej osobie.
Jackowy "Krzemień"
moja mała zagroda i ja
Nazwy blogów pozostawiłem w niezmienionym zapisie (kwestia wielkości liter).
Siedem faktów o sobie... cieżko pisać o tak nieciekawej osobie.
1. Jestem sto razy lepiej obeznany w sztuce wojennej (sprawdzić pojęcie) niż w biologii.
2. Ogólnie jestem uprzejmy, ale cierpliwości nie mam żadnej. Bardzo łatwo mnie rozzłościć, a wtedy to nawet „karmić z procy lub na bardzo długim kiju”.
3. Nie wierzę w równość, w żadnym wymiarze. Ani drzewo, ani żaden liść nie są równe. Są ludzie warci mniej niż zdechły pies, są też tacy przy których jesteśmy jak mrówki. Jednak nie oznacza to, że od razu oceniam ludzi – po prostu uznaję nierówność, ale nie pławię się w niej.
4. Jestem leworęczny co trochę przeszkadza mi w wielu aspektach, bowiem każde narzędzie (w tym aparat) jest mi trudniej używać. Z kolei kosy nie mogę w ogóle używać, bowiem wymagałoby wykucia ostrza na „lustrzane odbicie”.
6. Jak już zapewnie domyślacie się, nie uznaję poprawności politycznej. Nie mam oporów w wyrażaniu swoich opinii, dlatego czasem jestem uznawany za: rasistę, faszystę (!), antysemitę, homofoba, chama, prostaka, człowieka bez współczucia... po prostu nie dałem się ogłupić tą poprawnością oraz lubię jasno i prosto wyrażać swoje zdanie.
7. Nie mam problemu z lecącą ze mnie krwią z nawet głębokich ran czy szeroko pojmowanym ubojem zwierząt (niestety, kura sama do obiadu sie nie zabije). Za to nawet w telewizji (czasami jak oglądam u rodziców) nie mogę patrzeć na te programy co w szpitalach kręcą, momentalnie mnie odrzuca.
A tematem na dzisiaj będzie: „k**** mać ty ch*** j*****!” – mówione do siebie lub aparatu, czyli nieudane zdjęcia które mogły być świetne.
„Wzgórze, zboże, trzy i pół sarny… kadrowanie, światło.”
„Orzeł jak się patrzy, ale gdzie nogi! Zawsze kadruj, co wyjdzie zobacz potem!”. Wspominałem, że mam nowe, pierzaste, ekologiczne kosiarki?
„Znienacek z błotniakiem stawowym, czyli za długie naświetlanie.”
Fajnie pokazany ptasi przychówek, ale otoczenie… gruz, taczka z nie-powiem-czym po kaczkach, brudne poidło zrobione ze starego pojemnika… poezja.
Największa zarazem ulubiona porażka, gwóźdź posta – LISOKANGUR – szkoda tylko, że autofokus akurat wtedy postanowił założyć związek zawodowy. To zdjęcie NIE JEST fotomontażem. W komentarzach zapraszam do rozwikłania zagadki, jak to zdjęcie zostało zrobione :)
Za to następne jakie mu zrobiłem jest jednym z najlepszych zdjęć lisa jakie kiedykolwiek widziałem (co za skromność).
Ps. Dodałem blokowanie prawego przycisku myszy. Dalej banalne w obejściu, ale jakiekolwiek zabezpieczenie zdjęć.














































