Rzućmy jeszcze okiem na Szwecję, bo w Polsce jeszcze zdjęcia nie zdążyłem zrobić.
Pozdrawiam.
piątek, 12 lipca 2013
czwartek, 27 czerwca 2013
Dublety: częśc II
Pierwszy poważny test nowej zabawki. Pisałem, że dobry dublet wymaga pokazania relacji pomiędzy dwoma gatunkami. A co to za fotogeniczny dublet - łowca i ofiara. Zwłaszcza, że (patetycznie ujmując) oba są "nie z naszej bajki" - świata nieba i świata wody.
Pozdrowienia ze Szwecji. Już
niedługo Polska.
niedziela, 16 czerwca 2013
Oko w oko.
Jest
zasada która mówi, że dobre zdjęcie przyrodnicze to takie, w których obiekt nie
patrzy się sztywno w obiektyw. „Model” ma zajmować się swoimi sprawami, niejako
„pozować” do sesji. I na tym właśnie polega jedna z największych trudności w
fotografii. Popatrzmy zatem, jakich zdjęć nie powinno się robić.
Czasami jednak portret
„frontalny” może być tematem. Jest coś w dumnej postawie koguta, co przyciąga
oko.
Pozdrawiam.
czwartek, 6 czerwca 2013
niedziela, 26 maja 2013
Leśne ogryzki.
Zwierzęta pozostawiają całkiem
sporo śladów swojej działalności, o ile wiemy czego szukać. Najbardziej
oczywiste są tropy, ale wymagają one odpowiednich warunków do powstania. Tym
razem pokarzę wam dwa małe przykłady innych śladów, a dokładnie resztki z
jedzenia.
Bardzo charakterystycznie
ogryziona szyszka musi być dziełem gryzonia, bowiem ptaki nie mają dostatecznie
dużo siły aby rozerwać szyszkę. Ta szyszka należała prawdopodobnie wiewiórki,
ciężko bowiem szukać innego winnego skoro znalazłem ją po jej domem.
A oto nieco bardziej ciekawy
przypadek. To pióro dzięcioła zostało bez jakiejkolwiek wątpliwości odgryzione
przez ssaka, zapewnie lisa. Naprowadza na to nas dudka (część która wchodzi w
skórę), a dokładnie jej brak. Ptaki wyciągają pióra z ofiary, pozostawiając je
w nienaruszonym stanie. Ssaki odgryzają pióra, a część z nich zostaje połamana.
Jak widzimy każdy wydawać by się
mogło mało znaczący kawałek może dać cenne informacje, znacząco
ułatwiając poszukiwania. Pozdrawiam.
niedziela, 19 maja 2013
Dublety
Czasem, w odpowiednim miejscu i odpowiednim czasie zdarza się
złapać różne zwierzęta na jednym zdjęciu. Dobry dublet powinien tworzyć skalę
porównawczą oraz ukazywać interakcje między zwierzętami. Dlatego muszę powiedzieć,
że dobrego zdjęcia w tym temacie jeszcze nie zrobiłem, ale zawsze można popatrzeć na próby.
sobota, 11 maja 2013
Zmiany z lisem w tle.
„… i tak oto jestem w Szwecji.”. Jestem odcięty
od wszelkiej literatury. Co gorsza, teleobiektyw doznał poważnej awarii i nie
mogłem go zabrać ze sobą. Stało się to, czego najbardziej się bałem: dawna
równowaga opisy/zdjęcia nie jest dłużej możliwa.
Do czasu powrotu opisy będą szczątkowe, zakładając,
że takowe się pojawią. Ale w ramach udowodnienia swoich dobrych intencji daję
wam NAJLEPSZE zdjęcie które do tej pory zrobiłem. Bowiem jak często widzi się
lisa w locie? Ponieważ będę uwolniony z obowiązku pisania, aktualizacje będą
częstsze. Możliwe, że nawet regularne.
Kiedy wrócę do Polski? Nie mam
pojęcia, ale nie bójcie się. Szwecja to piękny kraj, ale to nie jest mój dom.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















