Korzystając z przerwy w pracy, dodaje następny atak motyli.
Paź Królowej - jeden z najawiększych i najpiękniejszych motyli dziennych naszego klimatu. Jak on wleciał do mojego pokoju pozostaje zagadką do dziś.
Nieznana, lecz całkiem pospolita larwa. Masowo emigruje ze skoszonej łąki. Kawał owada, długości i grubości palca wskazującego.
środa, 31 sierpnia 2011
sobota, 20 sierpnia 2011
Daleko poza zasięgiem.
Uchwcone obiektywem. Polska.
Halo Słoneczne (środek). Tęcza powstała na wskutek załamywania światła przez kryształy lodu na odpowiedniej wysokości.
Pozdrowienia z Królestwa Szwecji.
Halo Słoneczne (środek). Tęcza powstała na wskutek załamywania światła przez kryształy lodu na odpowiedniej wysokości.
Pozdrowienia z Królestwa Szwecji.
środa, 10 sierpnia 2011
A życie toczy się dalej...
Skowronek Polny - Alauda arvensis
Nie wszystko zawsze się udaje. Czasami tracimy coś, to normalna kolej rzeczy. Lecz życie toczy się dalej. Oto fotorelacja z gniazda Skowronka, ze smutnym końcem. Historia zaczyna się w połowie maja, podczas naprawiania płotu natrafiłem na całkiem odsłonięte gniazdo, wetkane miedzy gałęzie, na ziemi. Było w nim wtedy jedno jajo.
Tydzień później jajek było już sześć. Większość ptaków znosi jajka w tempie jednego jajka na dzień. Posiadały charakterystyczną obwódkę z plamek na tępym czubku, stąd moja ocena, że to Skowronek.
Tutaj historia się kończy. Po kilku dniach po jajkach nie było śladu, a gniazdo było w żaden sposób nie zniszczone. Może wąż. Na szczęście skowronek może lęgnąć się do trzech razy w roku.
czwartek, 4 sierpnia 2011
Gęś po szwedzku.
Hälsningar från Konungariket Sverige! - Pozdrowienia z Królestwa Szwecji!
Bernikla Białolica - Branta leucopsis
Jest to typowa gęś północna. Rzadko występuje w Polsce, do zobaczenia w stanie dzikim tylko w przelotach. Hodowane również dla przyjemności jako ładny ptak. Niewiele można o tym ptaku powiedzieć, zachowuje się zupełnie normalnie jak na gęś przystało. Wyjątkiem jest pora godowa, kiedy samce przepędzają wszystko co wejdzie im w drogę.
Lęgnie się raz w roku, składając od 2 do 9 jaj, jednak w warunkach hodowlanych mogą znieść do 14, jednak nie wszystkie mogą być wtedy poprawnie inkubowane.
Lubi duże grupy, w Sztokholmie są tak przyzwyczajone do ludzi, że zachowują się jak nasze gołębie. Zjada to co wszystkie gęsi: rośliny wodne i na zimę nie pogardzi mięczakiem lub skorupiakiem.
poniedziałek, 25 lipca 2011
Motylowo.
Mam atlas, próbowałem, poddałem się. Identyfikacja motyli po gąsienicy jest zadaniem dla mnie karkołomnym jeżeli chodzi o samodzielne nauczenie się go. Staram się unikać tego typu postów, ale bedą same zdjęcia.
Na początku lipca jest zdecydowany wysyp motyli, zaraz po wyciszeniu wszystkich ptaków, zmęczonych godami i wychowywaniem potomstwa. A już się bałem, że lato będzie nudne.
Na pewno będzie jeszcze jeden taki post, zdjęć jest sporo.
Pozdrawiam.
niedziela, 17 lipca 2011
Nocna Paskuda
Kuna domowa (czasami zwana kamionką) - Martes foina
Występujący w prawie całej europie ssak, prowadzący nocny tryb życia. Sprawny drapieżnik- zjada wszystko do rozmiarów kury lub królika, lecz nie gardzi owocami. Często łapie się ją w pułapki żywołowne (gatunek pod ochroną!) za pomocą jaj, które uwielbia. Mieszka przy siedzibach ludzkich, te wybrały mój strych.
Natura wyposażyła te stworzenia w zdolność ciąży przedłużonej. Jest to czasowe zahamowanie rozwoju zarodków, aby mogły się urodzić w dogodnej dla matki porze. W przypadku kun ciąża trwa około dziewięć miesięcy. Żyją około dziesięciu lat.
Na zdjęciach młode, nic nie robiące sobie z mojej obecności. Obecnie już się wyprowadziły... na pożegnanie zabierając jedna kurę.
Złapaną za młodu kunę można z powodzeniem udomowić, dawno temu już nieżyjący wujek posiadał jedną. Była na tyle inteligentna żeby spać w łóżku, nie podjadać jeżeli ktoś się na nią patrzy i załatwiać swoje potrzeby poza domem. Obecnie jest to gatunek pod ochroną, więc udomawianie jej, jak i zabijanie jest zabronione.
Występujący w prawie całej europie ssak, prowadzący nocny tryb życia. Sprawny drapieżnik- zjada wszystko do rozmiarów kury lub królika, lecz nie gardzi owocami. Często łapie się ją w pułapki żywołowne (gatunek pod ochroną!) za pomocą jaj, które uwielbia. Mieszka przy siedzibach ludzkich, te wybrały mój strych.
Natura wyposażyła te stworzenia w zdolność ciąży przedłużonej. Jest to czasowe zahamowanie rozwoju zarodków, aby mogły się urodzić w dogodnej dla matki porze. W przypadku kun ciąża trwa około dziewięć miesięcy. Żyją około dziesięciu lat.
Na zdjęciach młode, nic nie robiące sobie z mojej obecności. Obecnie już się wyprowadziły... na pożegnanie zabierając jedna kurę.
Złapaną za młodu kunę można z powodzeniem udomowić, dawno temu już nieżyjący wujek posiadał jedną. Była na tyle inteligentna żeby spać w łóżku, nie podjadać jeżeli ktoś się na nią patrzy i załatwiać swoje potrzeby poza domem. Obecnie jest to gatunek pod ochroną, więc udomawianie jej, jak i zabijanie jest zabronione.
niedziela, 10 lipca 2011
Czas leci...
Wiem, że dni są teraz najdłuższe w roku. Niestety to za mało, przydałyby się jeszcze ze 3h dziennie. Roślinność rozrasta się w zastraszającym tempie. Kiedy w sadzie (zasadzonym około 2-4 lata temu) chwasty zaczynały przewyższać drzewka sprawa wydawała się przegrana. Wycinka takiej dżungli zajęłaby mi kilka dni, jak nie tygodni. Całe szczęście zostało to załatwione przez sąsiada i jego sprzęt w ciągu kilkunastu minut. Dobrze jest mieć dobrych sąsiadów ;)
Miałem do zagospodarowania ziemię z kompostnika, trochę cegieł z gruzu i sadzonki roślin. Poza porządkami trzeba też budować, a skoro już musiałem coś z tym zrobić...
Przed:
Po:
No to wykorzystane około 2% sadzonek do wysadzenia, jakieś 3% ziemi z kompostników i może 2% gruzu ;)
Zawsze go słyszę, ale w końcu udało się go sfotografować. Oto mój dyżurny bażant (samiec), kiedy już schowałem aparat okazało się ze kilka metrów dalej jest jego partnerka. Ciekawe czy mają małe, dużo lisów u nas.
No i wczoraj udało się znaleźć pierwszą kanię:
Walka z napierającą roślinnością trwa. Na każdym kroku znajduje zawsze coś godnego uwagi, więc oczekujcie kolejnych postów. Pozdrawiam.
Miałem do zagospodarowania ziemię z kompostnika, trochę cegieł z gruzu i sadzonki roślin. Poza porządkami trzeba też budować, a skoro już musiałem coś z tym zrobić...
Przed:
Po:
No to wykorzystane około 2% sadzonek do wysadzenia, jakieś 3% ziemi z kompostników i może 2% gruzu ;)
Zawsze go słyszę, ale w końcu udało się go sfotografować. Oto mój dyżurny bażant (samiec), kiedy już schowałem aparat okazało się ze kilka metrów dalej jest jego partnerka. Ciekawe czy mają małe, dużo lisów u nas.
No i wczoraj udało się znaleźć pierwszą kanię:
Walka z napierającą roślinnością trwa. Na każdym kroku znajduje zawsze coś godnego uwagi, więc oczekujcie kolejnych postów. Pozdrawiam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















