piątek, 8 czerwca 2012

Rudzik - Puszysty Diabeł

Rudzik zwyczajny – Erithatus rebecula


Rudziki lubią młode lasy mieszane i liściaste – czyli dokładnie takie jakie u siebie mam. Lubi też duże ogrody czy parki. A i bym zapomniał… lubią też moje zabudowania. We wcześniejszym poście możecie zobaczyć jak utknął u mnie w jednej z szop. Niedawno miałem drugie, o wiele bardziej uciążliwe starcie. Znalazł się (pomijam jak) w domu. Okno otwarte szeroko jak się da i liczę na współpracę, ale takie sprawy nigdy nie są łatwe. Diabeł z absolutną precyzją wlatywał za szafy, jedna po drugiej. Po zagonieniu w róg, osaczony i upokorzony, został złapany. Wrzasku narobił, pogryzł mnie i został wypuszczony. Jedyna zaleta to to, że można było przy okazji posprzątać za szafami.


Rudziki są mięsożerne, tak długo jak się da. To znaczy tyle, że póki owadów, dżdżownic, ślimaków i pająków jest pod dostatkiem, będzie ich szukać. Ostatecznie, z braku innego pożywienia będzie uciekać się do jagód i innych owoców.

Absolutnie nie spodziewałem się, ale rudziki budują gniazda… na ziemi. Jednak należy zaznaczyć, że  rzadko, ale korzysta też z budek lęgowych. Zawsze dobrze schowane, gniazdo ma zaledwie 9 cm średnicy i wysokość 5 cm. Lęgi przeprowadza dwa razy do roku – na przełomie kwietnia i maja, oraz na przełomie czerwca i lipca. Jaja, w ilości pięciu do sześciu są pokryte czerwonobrunatnymi plamkami. Po złożeniu ostatniego jaja samica wysiaduje je sama, a w tym czasie samiec wiernie dostarcza jej pożywienie (czy tak nie powinno być?). Jak pisałem, większość ptaków przestrzega zasadę „dwa na dwa” i rudzik nie jest wyjątkiem. Po dwóch tygodniach wysiadywania i dwóch tygodniach gniazdowania, ptaki wylatują z gniazda. Młode nie opuszczają okolic gniazda jeszcze przez następne dwa tygodnie. I kiedy w tym czasie samica rozpoczyna następny lęg, samiec dokarmia i troszczy się o poprzedni (czy tak nie powinno być?).


Rudziki są ptakami migrującymi ale nie jest to taki oczywiste. Tego ptaka nie powinno być u nas w lutym, ale skoro go widziałem to możliwości są dwie. Jedna to ocieplenie klimatu, które jak wcześniej opisywałem widać po występowaniu różnych gatunków ptaków. Druga możliwość to widziałem imigranta, ale z regionów Skandynawii.


Pozdrawiam.

2 komentarze:

  1. Przepiękne ptaki; jeszcze piękniej śpiewają

    OdpowiedzUsuń
  2. też nie wiedziałam, że gnieżdżą się na ziemi! i też widuję je w lutym. Rudzik, towarzysz ogrodnika;-)

    OdpowiedzUsuń